Nie każda rodzina wielodzietna to patologia!

Odkąd w życie weszło 500+ w internecie na każdym kroku można spotkać się z nieprzyjemnymi komentarzami na temat rodzin, które mają więcej niż jedno dziecko, a troje? Dla niektórych rodzina wielodzietna to patologia!

Bardzo denerwuje się, kiedy czytam, że rodzina wielodzietna to patologia. Ludzie, którzy to piszą są bezduszni. Robią to zapewne z zazdrości, ponieważ sami nie dostają tych pieniędzy lub mają już dorosłe dzieci. Czują się okradani, bo płacą podatki, ale nic w zamian nie dostają. Boli ich też fakt, że kobiety wolą zostać w domu z dziećmi zamiast iść do pracy, bo przecież dostaną kasę za darmo! Jednak jest nas coraz mniej, a ktoś to musi przecież zmienić, więc kto jak nie młode małżeństwa? Kiedyś rodzina wielodzietna to była norma, teraz ludzie boją się, że nie będą w stanie utrzymać swoich dzieci. 

Komentarze z jakimi się spotkałam

– narobili sobie dzieci to niech na nie harują!

-tak! teraz to się tym matkom w dupach poprzewracało! Do pracy nie chcą iść, a niektóre to nawet rezygnują dla 500+!

oni te pieniądze przepijają, a nie dzieciakom dają

-dają kasę to i patologia się szerzy

Mam 3 synów, więc zaliczam się do rodziny wielodzietnej. W naszym domu nie ma meliny, moje dzieci nie chodzą głodne i brudne, ponieważ my wolimy przepić pieniądze. Mój mąż ciężko pracuje na naszą piątkę. Nie jesteśmy patologią! Szczerze ? Patrząc na wszystkie rodziny wielodzietne w Polsce jest takich zdecydowanie mniej. Na Boga! To, że ktoś ma więcej dzieci nie znaczy, że nie wie, co to antykoncepcja, a już na pewno nie robi tego dla 500 zł.  Niektórzy (w tym my), marzą o dużej rodzinie, ponieważ to największy skarb jaki w życiu możemy zdobyć.

Mamy, które zostają z dziećmi w domu

Jestem zdania, że jeżeli kobieta ma dzieci i może pozwolić sobie pozostać w domu przez pierwsze kilka lat ich życia, to cudownie! Jest  to czas, kiedy one jej najbardziej potrzebują. Można zaoszczędzić dziecku stresu związanego ze żłobkiem czy długich godzin z opiekunką. Za co też trzeba zapłacić i czasem wychodzi na to, że mama pracuje tylko, aby ktoś zajął się jej dzieckiem. To bez sensu. Dzieci szybko rosną, a kobieta całe życie w domu siedzieć nie będzie. Po za tym jeśli rezygnuje z pracy, na jej miejsce może przyjść ktoś kto jej potrzebuje w tym momencie bardziej. Chociaż ten przypadek również nie zdarza się często, bo kto rezygnowałby dla 500 czy 1000 zł na rzecz swojej wypłaty?

Mało tego w internecie roi się też od ludzi którym 500 zł to nawet na „waciki” nie starcza.

Dają źle, nie dają jeszcze gorzej. Ludzie ! Może te 500 zł to nie jest miesięczny koszt utrzymania dziecka, ale to zawsze jakiś grosz. Można kupić buty, kurtkę czy opłacić zajęcia dodatkowe. My Polacy mamy taką naturę, że co by nie było i tak jest do dupy. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził…

Wiem, zeszłam na oddzielny temat… Ja po prostu nie mogę już tego czytać.

Przyznaję się

Teraz może polać się fala goryczy i hejtu, bo oficjalnie przyznaję, że siedzę w domu z dziećmi i biorę 500+ (taka zła kobieta ze mnie). Biorę, bo mi się należy, wkładam w ich wychowywanie całe swoje serce i trud, by w przyszłości one znalazły dobrą pracę i założyli rodziny. Kiedy wyrosną na nic mi będzie wolny czas. Wtedy będę wolała zająć się sobą i swoją karierą. 

Teraz mogę zaprowadzić ich do szkoły czy przedszkola oraz odebrać, gdy skończą się im zajęcia. Nie muszą siedzieć na świetlicy do 16.00, aż rodzice wrócą z pracy. 

Mało tego! Mogę przygotować im obiad i posprzątać w domu. Mam czas na wspólną zabawę, naukę i spacery. Na prawdę, podziwiam pracujące mamy, które mają jeszcze do ogarnięcia chałupę i dzieci. 

Wspólnie spędzony czas to najcenniejszy prezent dla naszych dzieci jaki może dać rodzic. 

W prawdziwym życiu

W internecie ludzie nie mówią tego wprost, jednak ja spotkałam się z niemiłym komentarzem od pana, który sam nie reprezentował sobą nic po za chamstwem.

Szłam wtedy z moimi chłopakami przez miasto, więc zajmowaliśmy cały chodnik. Ja z wózkiem, oni po bokach. Na przystanku siedziało kilku panów, w tym jeden z niezrównoważonym psem, który obszczekiwał każdego po kolei. Spojrzał na nas i powiedział głośno do pozostałych swoich nie zbyt trzeźwych kolegów:

– O widzieliście!? Narobiła kurwa (to o mnie) tych bachorów, bo teraz 500 +! Patrzcie ile dostaje! Suka jedna.

Poczułam się zażenowana i było mi wstyd, że moje dzieci musiały tego słuchać, choć miałam w głowie gotową odpowiedź po prostu poszłam dalej. Postanowiłam nie zniżać się do poziomu tego poirytowanego moim wyborem życiowym pana, u którego widać jedynym ulubionym zajęciem jest spożywanie alkoholu i przesiadywanie na ławce, ZAMIAST WZIĄĆ SIĘ DO ROBOTY! Miał jedynie szczęście, że nie było przy tym mojego męża, który by mu tego nie podarował.

Po co o tym piszę?

W woli ścisłości, nie jestem zwolenniczką żadnej partii politycznej. Moim zdaniem nikt kto dojdzie do władzy nigdy nie będzie normalny, bo władza ogłupia. Widać to na przestrzeni setek, a nawet tysięcy lat. Osobiście uważam, że dużo rodzin zostało pokrzywdzonych nie łapiąc się na pomoc od Państwa. Jednak ten wpis powstał, ponieważ martwi mnie fakt, że ludzie potrafią być wobec siebie tak okrutni. Nazywanie rodzin wielodzietnych patologią, to po prostu świństwo, zwykłe chamstwo! Niestety od pewnego czasu jest to coraz częściej. 

Bycie rodziną oznacza, że jesteś częścią czegoś pięknego, że kochasz i będziesz kochany do końca swojego życia.

Jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda życie potrójnej mamy na co dzień zapraszam Cię na mój instagram 

Ale zanim przejdziesz do następnej strony www możesz powrócić do strony głównej gdzie znajdziesz temat, który być może Cię zainteresuje 🙂

20 Comments on “Nie każda rodzina wielodzietna to patologia!”

  1. Kochana! Jakże trudny temat poruszyłaś dla nas matek. Ja mam tylko, a dla niektórych AŻ dwójkę dzieci. Od razu po urodzeniu dzieci znajomi zaczynają odbijać. Również porusza mnie hejt dotyczący tych spraw. Napiszę więcej! Te 500+ są śmiesznymi pieniędzmi dla rodziców w Polsce! Choć chwała i za te pieniądze! Myślę, że właśnie to mnie powstrzymuje przed powrotem do Polski. Brak stabilności i bezpieczeństwa dla rodzin. Nie, żebym chciała żerować na Państwie, jednak w życiu nigdy nic nie wiadomo. Państwo powinno sugerować się bezpieczeństwem swoich obywateli. Masz na szczęście wspaniałego męża, który pracuje, ale co z tymi kobietami, które muszą niepełnosprawne dzieci wychowywać? Które muszą 24 na dobę siedzieć z nimi w domu? Albo co z tymi porzuconymi, samotnymi matkami? Tego nigdy nikt nie bierze pod uwagę. Co do ludzi, którzy rzucają te wstrętne opinie dotyczące 500+, to są to osoby, które na pewno nie mają dzieci. Żerują na tym, żeby kogoś dobić, osądzić i zeszmacić. Bo łatwo jest osądzić człowieka, niż podać mu np. dłoń, spróbować zrozumieć i pomóc!

    Niestety żyjemy w czasach, gdzie kobiety poważane są bardziej za dokonanie aborcji niż podarowanie dzieciom życia. Co jest dla mnie chore i smutne!

    Pozdrawiam Cię!

  2. Kochana, czytając to zrobiło mi się bardzo przykro, a to z tego względu iż wiem, że tacy jesteśmy, jako naród. Nie przejmuj się! Normalni ludzie wiedzą, że wszystkie rodziny nie są takie jak im się wydaje! Ja właśnie Cię podziwiam, bo umiesz sobie radzić i dajesz radę wychować trójkę dzieci. Jesteś silna.
    A to 500+ takim rodzinom jak Twoja, jak najbardziej się należą.
    Tak, to prawda, są rodziny które nie przeznaczają otrzymanych pieniędzy na dzieci, bo znam taką.. I to smutne, że za otrzymane pieniądze piją.. a dzieci chodzą głodne bez ubrań.
    Wiem natomiast, że dużo jest rodzin którym te pieniądze się należą!

    Dalej wychowuj swoje pociechy tak jak do tej pory, a one kiedyś Ci za to podziękują :**
    Buziaki!

  3. Przykro mi, że coś takiego Cię spotkało, a zwlaszcza, że takie słowa usłyszały dzieci. Też mam trójkę, z hejtem na szczęście spotykam się tylko w necie. Rzeczywiście komentarzy o 500+ i patologii jest dużo. Ale mnie to bardziej śmieszy niż wkurza.

  4. Od kiedy to trójka to wielodzietność??? Od kilku – kilkunastu lat. Kiedyś normą były rodziny z piątką – ósemką i nikt ich nie zwał patologią tylko z tytułu ilości drobiazgu. Niemniej – czasy się zmieniają. Głupota ludzka nie zna granic – szkoda tylko, że dzieci słyszą i cierpią.

        1. Fakt. Trzeba się cieszyć, że żyjemy w lepszych? czasach. No jeśli chodzi o poród, choć czasami ma się wrażenie, że niektórzy nie powinni przy nich być (mam na myśli położne i lekarzy )

          1. Ok, opiszę Ci dowcip. Z książki o ewolucji, a co. Otóż coraz więcej kobiet ma cesarki z powodu zbyt wąskiego kanału – kiedyś by nie przeżyły – a teraz żyją i przekazują ten ‚zbyt wąski kanał’ córkom – ktoś już ponoć wyliczył przybliżoną datę, kiedy porody będą tylko przez cesarkę…

          2. Widziałam to gdzieś. Ja pewnie dałabym radę za pierwszym razem, bo syn okazał się długi i chudy. Jednak za drugim razem akcja po pięciu godzinach zakończyła się tak, że lekarka stwierdziła, że szyjką wygląda jak po porodzie i natychmiast wzięła mnie na CC. Trzecia to już ze strachu o bliznę. Tak więc teraz daje mi się we znaki niestety.

  5. trudny temat poruszyłaś- jestem mama dwójki i tez biorę 500 zł na każde . Nie mam jak narazie iść do pracy bo jeszcze sa malutkie. Zauwązyłam ze to 500 + podzieliło społeczeństwo niesamowicie ale czy warto? jak dla mnie jesli coś moge dostać to biorę- te pieniądze ida na dzieci, na nasze wspólne wycieczki…nie na mnie więc …rodzina jest najważniejsza.

  6. Ja ogólnie nie wiem czemu wszystko teraz ma miano patologi . Złe się ubierasz patologia złe się wysławiasz patologia a to czepianie się o dzieci brak słów. Jak można normalna rodzine z więcej mi jednym dzieckiem nazywać patologia. Co po niektórym powinno się słowniki dawać do ręki by mogli poznać znaczenie słowa. Ja mam dwoje dzieci o może za klikał ar chciała bym mieć jeszcze jednego skarbu. Proszę się nie przejmować tym co gadają. Najlepiej jak każdy spojrzy na siebie

  7. Zamiast zwalać winę na +500 i rzekome nie pracowanie przez nie to się trzeba zastanowić nad jednym gdyby nasze pensje były lepsze niż +500 dla nawet rodziny z 3 dzieci to myślę, że jednak więkość wybrała by pracę. Bo przecież lata pracy lecą, emerytura się bedzie należeć a 500+ na starość nie będzie.
    Ale teraz mając 3 dzieci i zarabiając 1500zł za miesiąc pracy i zastanawianie się kto z nimi zostanie jak będą chore itp to też wybrała bym zostanie w domu po to by być przy nich.
    Poza tym tam gdzie jest patologia jest większa kontrola bo oni mają świadomość, co się dzieje w danych domach,
    Czasami mam wrażenie że 500+ stało się idealnym powodem do narzekania na innych

  8. Kiedyś wydawało mi się, że rodziny z trójką, czwórką dzieci to jednak rzadkość. Teraz wokół mnie jest naprawdę wiele takich rodzin.

  9. Powiedziałbym nawet że teraz te rodziny które mają więcej dzieci – są o dużo lepiej postrzegane, ze względu na to, że mało dzieci się ogólnie rodzi.

Jeśli podobał ci się wpis będzie mi bardzo miło, jak podzielisz się swoją opinią.