Kiedyś przyjdzie taki czas, że będę musiała ich oddać.

Kiedyś przyjdzie taki czas

Bycie mamą 3 chłopców jest wspaniałe, ale nie łatwe. Już dziś muszę pogodzić się z myślą, że przyjdzie taki czas, kiedy będę musiała ich oddać.

Zwykle bywa tak, że synowie mają z mamą wyjątkową więź, którą pewnego dnia przerywa inna kobieta. Tak już w życiu jest… I może to głupie, ale ja teraz o tym właśnie myślę. Staram się sobie wyobrazić ten dzień, kiedy będę tą drugą. Na prawdę nie wiem… Jak ja to zniosę? W dodatku trzy razy! 

Mam plan, zrobię casting! Wszystkim w kółko to powtarzam, że go zrobię, bo moja synowa musi być miła, uśmiechnięta i umieć lepić pierogi. No dobra, ja wiem, że to abstrakcja, więc ją po prostu tego nauczę 😉 

Od lat mam przed oczami moje najpiękniejsze Święta Bożego Narodzenia. Przy wielkim stole my, moje dzieci i ich biegające potomstwo. Gromadka wnuków i wnuczek. Obok wielka choinka, a pod nią mnóstwo prezentów. Widzę jak wszyscy się kochamy i miło spędzamy ze sobą czas śpiewając kolędy.

Ich też muszę na to przygotować

Nie jestem z tych, co to synowe będą wielbić. Przeczucie mam, że teściową nie zostanę doskonałą. Jednak jedno mogę im już obiecać! Wychowam swoich synów tak, by byli wspaniałymi mężami i ojcami. Nie ma mowy by wykorzystywali żony i nie pomagali w domowych obowiązkach. Mają być równi. Tak to mój cel. Uczę ich samodzielności i radzenia sobie w różnych sytuacjach.

Będą prasować swoje koszule, przyszywać guziki i jak będzie trzeba to wstawią sobie pranie. Ugotują obiad, a po pracy pobawią się z dziećmi. Nie pozwolę, by było inaczej. Sama jestem mamą, zajmuję się domem i wiem jak potrzebna jest pomoc męża. Znam takie kobiety, co to liczyć na swojego nie mogą i prawdę mówiąc bardzo im współczuję. 

Zawsze będą mogli na mnie liczyć

I choć zejdę na dalszy plan, czego nie mogę mieć im za złe, zawsze będą mogli na mnie liczyć. Na moją pomoc i dobre słowo od mamy. Całym sercem będę im kibicować.

Mam nadzieję, że czytałeś całość z przymrużeniem oka 😉

14 Comments on “Kiedyś przyjdzie taki czas, że będę musiała ich oddać.”

  1. Też mam syna, póki co jednego i nie chcę narazie o tym nawet myśleć, że jakas inna kobieta mi go odbierze, ale równocześnie chcę żeby był wolnym, szczęśliwym człowiekiem i na takiego staram się go wychowywać…ciężkie to ale nikt nie mowił, że posiadanie dzieci jest proste i nie mam tu wcale na myśli nieprzespanych nocy i problemów wychowawczych.

  2. Będąc w ciąży i mając już córkę, obawiałam się mieć syna. A teraz nie wyobrażam sobie, że go nie ma. Taki typowy synek mamy i póki co nie wyobrażam sobie, że oddam go innej kobiecie 😀 Ale będzie trzeba, na szczęście zanim to nastąpi, to jeszcze sporo czasu upłynie i zdążę się na to przygotować 🙂

  3. myślę,że teściowa będziesz super, tym bardziej po tym, co napisałaś 😉 i fajnie, że to napisałaś, bo mogłam spojrzeć na to z innej strony,a mianowicie na to,że kradnę właśnie jednej mamie syna i to dosyć szybko,bo po dwóch miesiącach znajomości mi się oświadczył i to bez castingu jego mamy 😉 i kurde nie umiem lepić pierogów..ale mam nadzieję,że mnie polubi i będę miała z nią fajny kontakt 😉 syna wychowała na cudownego mężczyznę i po tym wpisie wiem, że i Tobie się to uda i kontakt z synową będzieszmiała też fajny:D

  4. Jestem mamą dwóch synków. Powoli uświadamiam sobie, że dzieci nie wychowuje się dla siebie, a dla nich samych i dla innych – większą część życia spędzą poza rodzicielskim gniazdem.
    Nie wiem, jak to będzie, ale mam nadzieję, że nie będę teściową z piekła rodem 😉

Jeśli podobał ci się wpis będzie mi bardzo miło, jak podzielisz się swoją opinią.