Chcesz mieć samodzielne dziecko, pozwól mu dokonać wyboru.

Samodzielne dziecko vs rodzic.

 

Większość z nas chciałby, aby  dziecko było jak najbardziej samodzielne. Jednak nasza polska mentalność często utrudnia nam osiągnąć cel. Lubimy dzieciom nadskakiwać. Bardzo się o nie martwimy i próbujemy je wyręczyć jeśli brakuje nam czasu. Chcemy dla nich jak najlepiej, ale czy rzeczywiście tak jest?

Dziecko też może podejmować decyzje.

Teraz odpowiedz sobie na pytanie. Jak często dajesz dziecku podjąć samodzielną decyzję? W jakim wieku w ogóle ono może to robić? A no może już od najmłodszych lat. Nie są to decyzje poważne, bynajmniej nie dla nas. Dla niego jednak mają ogromne znaczenie. Jest z siebie dumne kiedy samo zadecyduje, co na siebie włoży, czy jakiego koloru będzie miało pokój. To są rzeczy, które naprawdę nie wiele kosztują nas rodziców. Tylko ważne jest to, żebyśmy mieli wpływ na to, co dziecko wybiera. Dajmy dwie propozycje, żeby było mu łatwiej. Jeśli nie podamy żadnych swoich rozwiązań niekoniecznie może skończyć się to dobrze dla nas, więc róbmy to z głową.

Na przykład:

1.Wybierz przedszkolakowi dwa zestawy ubrań i niech wybiera. Jeśli będzie ono chciało wywracać całą szafę do góry nogami w poszukiwaniu idealnej stylówki, to zdecydowanie musisz dać mu do zrozumienia, że może wybierać z tych, które ty mu proponujesz. (To jest ten nasz wpływ, o którym pisałam wcześniej).

2. Wieczorem, kiedy zbliża się czas na kąpiel i kolacje, zaproponuj mu, aby wybrało czy najpierw je kolacje czy idzie się myć.

3. Zapytaj „Co ci bardziej odpowiada? Bajka przed kąpielą czy po kąpieli?” 

4. Kiedy musicie wyjść z placu zabaw. „Chcesz się jeszcze ostatni raz pohuśtać, czy wolisz zjechać ze zjeżdżalni?”

Nie wyręczaj dziecka w podstawowych czynnościach.

Które z nas w pośpiechu do pracy  nie zawiązało maluchowi butów lub nie zapięło guzików? Warto czasem dać dziecku więcej czasu i wstać wcześniej, a po skończonej czynności okazać szacunek dla dziecięcych zmagań i je pochwalić. Jak prawidłowo chwalić dzieci pisałam wam już wcześniej. To bardzo ważne. Niektóre z tych rzeczy mogą przysporzyć mu wiele trudności, ale dzięki temu się rozwija. Wiecie, że wiązanie butów jest bardzo dobre dla mózgu?

Nie zadawaj zbyt wielu pytań.

Kiedy dziecko wraca z przedszkola lub szkoły my rodzice chcemy dowiedzieć się jak minął mu dzień. Zadajemy mu wtedy mnóstwo pytań różnego rodzaju. Jak było w szkole? Co dzisiaj robiłeś? Dostałeś jakąś ocenę? Z kim się bawiłeś? Zdałeś test z matmy? Nie? Dlaczego? Jak myślisz, co czuje wtedy twoje dziecko? Jest przytłoczone, zmęczone. Co najczęściej słyszymy? „Nic” „Nie wiem” 

Czy to znaczy, że nigdy nie należy zadawać pytań? Wcale nie. Pamiętaj tylko, żeby robić to rzadko. Lub zadać jedno góra dwa. Poczekajmy, może dziecko samo zechce opowiedzieć nam, co się wydarzyło. To będzie nasz sukces.

Nie śpiesz się z odpowiedzią i pozwól dziecku odpowiadać samemu.

Dzieci, kiedy dorastają zadają nam dorosłym dużo pytań. Często są one trudne, ale zamiast udzielić odpowiedzi od razu, pozwól dziecku się zastanowić. „Zastanów się nad tym.” „A ty co o tym myślisz?” „Zadałaś dobre pytanie”. 

Kiedy inni zadają mu pytanie, nie odpowiadaj za nie. Pozwól, aby zrobiło to samo. Użyj słów „Jasiu ci powie” „Tylko on jeden zna odpowiedź na to pytanie”.

Pozwól robić czynności, na które do tej pory się nie zgadzałaś.

 

Mycie po sobie naczyń, wstawianie prania, wieszanie, składanie prania, prasowanie, odkurzanie, mycie podłóg. Jest tego sporo. Oczywiście potrzebny jest twój nadzór i pomoc, jeśli dziecko będzie jej chciało. Daj mu na początek coś, czego nie będzie szkoda. Stary talerz czy szklankę, ścierkę do prasowania. Może się okazać, że nie zdawałaś sobie sprawy ile potrafi twoje dziecko, a  wystarczyło mu jedynie pozwolić.

 

To tak w wielkim skrócie. Jeśli chodzi o moje dzieci, nie mogę narzekać. Są samodzielne, bardzo o to dbałam od samego początku. Chociaż mi też zdarzyło się zaliczyć sporo wpadek 😉

A ty? Jak zachęcasz swoje dziecko do samodzielności? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach.

24 Comments on “Chcesz mieć samodzielne dziecko, pozwól mu dokonać wyboru.”

  1. Samodzielność to jedna z kluczowych wartości, jaką możemy podarować dziecku. Cech charakteru, może lepiej, nie wartości. W każdym razie dziecko samodzielne równa się dziecko sukcesywne, moim zdaniem.

  2. bardzo dobry test, z którym się zgadzam 🙂 trzeba dziecku dawać pole do podejmowanie swoich decyzji bo w ten sposób uczy się samodzielności i radzenia sobie w świecie bez nas, rodziców czy opiekunów…

  3. Takie proste a nieraz takie trudne. Moje dziecko wie, na co może liczyć. Ma 8 lat i pewne rzeczy od dawna wykonuje samodzielnie. Bałabym się uczyć córkę tego, że zawsze musi na kims polegać. Bo nie wiadomo, na kogo w życiu trafi.

    1. Dokładnie, dlatego tak ważne jest uczyć samodzielności. Mnie przeraża w szkole jak widzę co się dzieje. Dzieci do 3 klasy odprowadzane przez rodziców. Ja swojego syna odprowadzam do drzwi szkoły i idę. Sam sobie niesie plecak, no chyba,że na prawdę jest ciężki. Moje dziecko ubiera się samo bo ma już 8 lat. W szatni rodzice potrafią dzieciom kurtki ubierać i buty poprawiać… To mnie przeraża jakie społeczeństwo rośnie.

  4. Moje dzieci są już stare 😉 Teraz w zasadzie pozostaje mi tylko obserwować efekty wychowania. Nie jest źle, ale wiele rzeczy bym zmieniła. Dziś wiem jedno – warto się do tego przyłożyć – relacje z dziećmi to jedna z najważniejszych rzeczy w galaktyce 😉

  5. Oby rodzice jak najczęściej dawali swoim dzieciom możliwość wyboru. Jeśli tego nie robili za młodu, to potem strasznie się człowiek z takimi męczy w szkole, bo są niezdecydowani i nie potrafią sformuować własnych opinii

  6. Bardzo dobry tekst. Czasem nie jest wcale łatwo pozwolić dziecku na samodzielność, bo wiemy, że wszystkie czynności będą trwały dużo dluzek i „przecież ja zrobię to lepiej”. No ale trzena, jeśli nie chce się wychować dzieciaka na niezaradna ofiarę losu. Mnie wzrusza, jak moje dzieci zmywają naczynia i je wycierają. Z takim przejęciem i poczuciem ważności i sprawczości.

  7. Mój 12-letni syn jest zachęcany do samodzielności od dawna, ale dopiero w ciągu ostatniego roku dzieje się to na 100%. Wcześniej mieszkaliśmy z moją mamą, a ona wyręczała młodego prawie we wszystkim… :/

  8. Wczoraj odwiedziłam Twojego bloga i przejrzałam chyba wszystkie wpisy. Niektóre tylko przejrzałam, ale większość przeczytałam od A do Z. Bardzo mi się podobają te wszystkie przykłady o postępowaniu z dziećmi, nazwę to takim ‚psychologicznym podejściem’. Bardzo fajnie analizujesz uczucia i odczucia dziecka, niby jest to proste, ale w codziennym życiu tak łatwo o tym zapomnieć, kiedy górę biorą emocję.

    1. Dziękuję 😉 każde dziecko jest inne, niektóre łapią od razu, a inne potrzebują więcej czasu, żeby przestawić się na taki sposób relacji z rodzicem. Ważne żeby się nie poddawać i wypróbowywać różnych sposobów. Wiadomo, że nie ma uniwersalnych rad. Ja sama zaczęłam się do tego stosować i widzę poprawę w samej sobie oraz moich chłopakach.

Jeśli podobał ci się wpis będzie mi bardzo miło, jak podzielisz się swoją opinią.