Smartwatch ART Q50 czyli lokalizator GPS dla dzieci tak czy nie?

Smartwatch z lokalizatorem GPS dla dzieci, dlaczego się zdecydowałam?

Starszaki od jakiegoś czasu stały się dziećmi podwórkowymi (nareszcie!). Wcześniej tylko siedzieliby w domu i grali, albo oglądali bajki. Jednak odkąd przeprowadziliśmy się na inne osiedle, gdzie jest dużo dzieci i przede wszystkim normalny plac zabaw, chłopaki chętnie wychodzą. Co mnie oczywiście cieszy, a z drugiej strony jestem cała w nerwach. Osiedle jest w miarę bezpieczne, rzadko poruszają się tu samochody, a jak już to z niewielką prędkością. Jednak kiedy chłopcy znikają mi z oczu i w żadnym z okien ich nie widzę, to się martwię. Nie chcę ich co chwila wołać, żeby całe osiedle nie patrzyło się na mnie jak na wariatkę, dlatego kupiłam lokalizatory GPS.

Gdzie kupiłam i za ile?

Zacznę od pierwszego kroku, czyli gdzie znalazłam i ile zapłaciłam? Szukałam dość długo, bo ceny i lokalizatory bardzo się od siebie różniły. Nie chciałam wypasionych zegarków z pierdylionem funkcji. Miały być proste, a najważniejszy dla mnie jest kontakt z dzieckiem plus podgląd gdzie się aktualnie znajduje. Wybrałam model ART Q50 razy dwa, żeby każdy miał swój.

Kupiony w tutaj , za 99,00 zł. Na tamten moment było to najtaniej,a dla porównania w sklepach typu Media Markt czy Media Expert cena waha się w granicach 170 zł! 

 

 

Jakie funkcje posiada lokalizator?

  • Sterowany poprzez aplikacje SeTracker
  • Lokalizator GPS
  • Przycisk SOS
  • Telefon (szybkie wybieranie do 3 numerów oraz 10 numerów, z których dziecko może odbierać rozmowy)
  • Historia trasy dziecka
  • Podsłuchiwanie otoczenia (rzekomo, ale nie na razie nie odkryłam jak się to robi)
  • Krokomierz
  • Wiadomości
  • Monitor Snu
  • Czujnik zdjęcia zegarka z ręki
  • Zegarek
  • Budzik

W zestawie znajdziemy:

  • Smartwatch Q50
  • Instrukcja w języku angielskim
  • Ładowarka USB
  • Srubokręt

Moja ocena

Przede wszystkim dziecko musi mieć swoją kartę z numerem telefonu. Najważniejsze to, żeby dziecko miało duży limit internetu, by działał GPS i doładowane konto do wykonywania połączeń.  Fajne jest to, że rodzic ma nad wszystkim kontrole i poprzez aplikacje steruje lokalizatorem. Prosty w obsłudze dla dziecka i rodzica. Wybieramy 10 numerów, do których dzieci mogą zadzwonić. Co więcej? Ustawiamy też 10 numerów, które mogą zadzwonić do dzieci, więc mamy pewność, że nikt nie będzie do nich wydzwaniał 🙂

Co na plus?

  • Cena
  • W każdej chwili możemy się ze sobą skontaktować
  • Wyznaczamy teren, którego dziecko nie może przekroczyć
  • Wysyła wiadomości, jeśli dziecko opuści wyznaczone przez nas granice
  • Nagrody w postaci serduszek, za osiągnięcia lub co tam już sobie rodzice wymyślą
  • Można wyłączyć lokalizator poprzez aplikację, aby nie rozpraszał dziecka w szkole
  • Budzik- ustawia rodzic
  • Wykonanie, jakość materiału
  • Krokomierz
  • Czujnik, który daje znać, że dziecko nie ma zegarka
  • Sterowanie poprzez aplikację
  • Wyświetla godzinę
  • Dobrze leży na rączce dziecka
  • Łatwy w obsłudze
  • 10 numerów wpisuje rodzic
  • numery SOS i szybkie połączenie

Minusy

  • Niedokładny GPS +/- 500 m
  • Pożera dużo internetu
  • Wyświetlacz nie odporny na zarysowania
  • Krótko trzyma bateria

 

Ogólnie jestem zadowolona, ponieważ spełnia najważniejsze funkcje i za tą cenę nie mogłabym wymagać więcej. Razem z dziećmi zgodnie oceniliśmy go na 4/5 😉

Jeśli masz pytania odnośnie lokalizatora chętnie odpowiem 🙂 Czekam na Twój komentarz.

20 Comments on “Smartwatch ART Q50 czyli lokalizator GPS dla dzieci tak czy nie?”

  1. Ja uważam, że to bardzo dobre rozwiązanie. I sama też się sklonię ku temu jak synek zacznie śmigać sam. Widziałam takie za prawie tysiaka ,to już chyba wiem dlaczego takie drogie 😉

    1. Ja kupiłam za 100 zł 😉 wcale nie trzeba płacić kroci. My z mężem uznalismy, że bajery mają na tabletach, a smartwatch na podwórku za 1000 zł ? Byłoby mi szkoda, wiedząc, co chłopaki tam wyprawiają

  2. Urządzenie świetne. Na sto procent będziemy z takiego korzystać, gdy córka podrośnie. Mówisz o krótkim czasie trzymania baterii- ile mniej więcej?:*
    Super post

    1. Może i tak. Jednak jeśli mam się martwić, bo nie widzę swoich dzieci z okna, ponieważ bawią się między blokami i przemieszczają, a ja czasem nie mogę wyjść z domu ich poszukać, bo młodszy brat śpi to sprawdzam gdzie są lub dzwonię. Nie muszą nosić ze sobą telefonu, którego nie mieliby gdzie schować. Mają też godzinę i wiedza, o której wrócić do domu. W dzisiejszych czasach dzieje się dużo złego niestety. My rodzice musimy jakoś chronić swoje dzieci.

Jeśli podobał ci się wpis będzie mi bardzo miło, jak podzielisz się swoją opinią.