Rywalizacja między rodzeństwem. Jak to ogarnąć?

Rywalizacja

Czy da się wychować dzieci, które nie będą ze sobą rywalizować?

Rywalizacja

To pytanie postawiłam sobie, kiedy mój najstarszy syn zaczął być zazdrosny o młodszego brata. Zaczęły się, więc kłótnie, dokuczanie i bunt. Jestem jedynaczką, z perspektywy czasu myślę sobie, że dobrze byłoby mieć rodzeństwo. Kiedy byłam mała jakoś strasznie mi na tym nie zależało. Jednak, gdy dorosłam zrozumiałam, że jestem sama. Nie mam siostry przyjaciółki, czy brata, z którym mogłabym się wspierać.

To był ten bodziec, który zaważył na mojej decyzji o posiadaniu więcej niż jednego dziecka. Zachodząc w pierwszą ciąże wiedziałam już, że nie będzie to ostatnia (jeśli życie na to pozwoli). Chciałam przecież, żeby Mikołaj miał kogoś do wspólnej zabawy, żeby w przyszłości nie był sam, tak jak ja. Jednak nie obyło się bez popełnionych błędów. Nie jestem idealną mamą, robię czasem coś, czego później żałuję. Najważniejsze jednak jest to, aby na nich się uczyć.

Jak już wspominałam mam okazję uczyć się na warsztatach poświęconych dla rodziców. Cieszę się, że jest taka możliwość, ponieważ dzięki temu mogę dowiedzieć się gdzie te błędy są i jak je naprawić. Chcę mieć dzieci, które są ze sobą zżyte, chcę widzieć tą braterską miłość.

Jak pomóc dzieciom poprawić relacje?

Tutaj po pierwsze chciałabym was pokierować do mojego wcześniejszego postu na temat zaprzeczania dziecięcym uczuciom, ponieważ ma to ogromny wpływ na to, o czym piszę dzisiaj. Zazwyczaj to starsze rodzeństwo ma z tym problem. Jego świat przewraca się do góry nogami, kiedy nie jest już oczkiem w głowie mamy i taty. To może zacząć się już, gdy mama jest w ciąży, lub dopiero jeśli poczuje się odsunięte. Dlatego niezmiernie ważne jest, aby na tym etapie przygotować dziecko do przyjścia na świat braciszka czy siostrzyczki.

 Moje spostrzeżenia.

Czego NIE robić?

  1. Nigdy nie porównuj dzieci do siebie. Każde z nich jest i będzie inne.  Nigdy nie mów „Zobacz na Antka, jak ładnie się ubrał ,a Ty?” „Tosia zawsze maluje obrazki dokładniej”. 
  2. Nie zrzucaj na starsze dziecko obowiązku zajmowania się rodzeństwem. To Ty chciałaś mieć więcej dzieci, więc nie możesz wymagać od starszego dziecka, że będzie się nim zajmować.
  3. Nigdy nie mów „bądź mądrzejszy” „przecież jesteś starszy”. To dla dziecka trudne i pokazuje mu, że jest mniej ważne.
  4. Nie zawstydzaj dzieci przy innych lub gdy chwalisz nie umniejszaj drugiemu dziecku. Nigdy nie mów osobom z poza domu w obecności dzieci, o tym co złego zrobiły. Możesz tylko chwalić.
  5. Nie oceniaj. „Jesteś niegrzeczny, złośliwy, itd.” Tak będzie wtedy o sobie myślało, to Ty kreujesz obrazek swojego dziecka.
  6. Nie zaprzeczaj jego uczuciom.
  7. Nie wyróżniaj.

Co robić?

  1. Słuchaj uważnie. Okazujesz mu w ten sposób szacunek.
  2. Daj swój czas. Nie ma nic dla dziecka cenniejszego niż czas spędzony z tobą. Nie zastąpisz go nowymi zabawkami czy najlepszymi gadżetami.
  3. Chwal.
  4. Okaż zrozumienie jego emocjom.
  5. Okazuj miłość. Przytulaj, całuj, głaszcz, mów mu często jak bardzo je kochasz, czytaj na dobranoc lub opowiadaj bajki.
  6. Bądź sprawiedliwy. Staraj się dzielić wszystko po równo.
  7. Zachęcaj do współpracy. Wymyślaj dzieciom takie zabawy lub zadania, aby mogły ze sobą współpracować.
  8. Pozwól dziecku ponieść konsekwencje. Niech uczy się na swoich błędach. 

 

 Jak to jest u nas?

Prawdę mówiąc u nas bywa różnie. Są dni kiedy chłopaki dogadują się świetnie. Jednak jak to w życiu jest nie może być zawsze kolorowo. Są bójki, i kłótnie, czasami wszystko lata. Obrażają się na siebie, ale za jakiś czas godzą. Mają wspólną pasję, więc to ich łączy. Największy problem ma z tym Mikołaj- najstarszy z całej mojej trójcy. Wiem, że popełniłam wiele błędów i jest mi strasznie głupio przed samą sobą. Jednak wynikało to z mojej niewiedzy i braku doświadczenia. Na szczęście jeszcze mogę to naprawić. Od jakiegoś czasu staram się stosować do tych zasad. Widzę poprawę, lecz zmęczenie czasami powoduje, że wracam do starego „systemu” i wtedy zdaję sobie sprawę, jak wiele przez to tracę.

Rodzeństwo bez rywalizacji?

Myślę, że nie da się wykluczyć rywalizacji, bo każdy z nas ma w sobie ten „czynnik”. Dzieci, które mają rodzeństwo zawsze będą zabiegać o nasze względy. Każde z nich chce czuć się wyróżnione, najlepsze. Dorośli też często nie potrafią sobie z tym poradzić, dlatego ścigają się, o to kto ma lepszy samochód, dom, pracę. Rywalizacja jest wszędzie. Grunt, żeby była zdrowa  🙂

6 Comments on “Rywalizacja między rodzeństwem. Jak to ogarnąć?”

  1. Wynika z tego, że daje plamę jako mama dość często… Mam dwie córki. Z jednej strony bardzo się kochają i cieszą na swój widok, z drugiej są ciągle wojny o zabawki. Zobaczymy co będzie dalej. Sama byłam jedynaczką tez i dlatego nie chciałam mieć jednego dziecka. Mam nadzieję, że w dorosłości będą mogły na siebie nawzajem liczyć 🙂

  2. To trudny temat i trzeba włożyć mnóstwo pracy i czasu aby zaowocowało to w przyszłości. Ale jak napisałaś, zdrowa rywalizacja jest i wręcz jest potrzebna, ale niekoniecznie o względy rodziców – te należą się każdemu dziecku!

  3. Rywalizacja między dziećmi to trudna sprawa! U mnie strasznie kłócą się o zabawki. I niestety młodszy synek tłucze starszą siostrę. Naprawdę trudno jest cały czas zachowywać się tak, aby czuły się równo i sprawiedliwie traktowane.

Jeśli podobał ci się wpis będzie mi bardzo miło, jak podzielisz się swoją opinią.