Krwawienie do mózgu u płodu. Nasza historia.

Krwawienie do mózgu u płodu.

Zdecydowałam się o tym napisać, ponieważ kiedy nas to spotkało nie byłam w stanie znaleźć żadnych sensownych informacji na ten temat w internecie. Być może dla kogoś z was okaże się to pomocny post.

Jak ważne są badania prenatalne powinien wiedzieć każdy. Wiem, że są jeszcze ludzie, którzy twierdzą, że zwykłe usg u lekarza wystarczy, a te badania są dość drogie, więc nie każdy się na nie decyduje. Jednak przestrzegam. Nas przygotowało ono na walkę, którą trzeba będzie teraz stoczyć.

Pierwsze i drugie badanie było prawidłowe, żadnych odchyleń, dziecko zdrowe i o odpowiednich rozmiarach. Na trzecim badaniu dowiedzieliśmy się, że synek ma jakąś zmianę w mózgu. Szok, niedowierzanie, ponieważ tydzień wcześniej byłam u swojego lekarza, któremu ufam, ale nic nie było! To moja 3 ciąża, więc tych usg widziałam już sporo, nie byłam kompletnym laikiem. Nawet ja zauważyłam, że jest nie tak jak powinno być. Jeszcze ta intuicja matczyna, kiedy Pan doktor co chwila wracał do główki, czułam (nic nie mówił dopóki nie skończył badania), że dzieje się coś złego.

Zmiana guzowata hiperechogenna nieunaczyniona po stronie prawej w przednim dole czaszki o wymiarach 40x20x20mm ( obraz usg jest obiektywny, więc to niestety nie były prawidłowe wymiary).

Jak to na mnie wpłynęło?

To był dla mnie cios. Całe moje szczęście gdzieś się ulotniło. Od tego czasu czuje każdego dnia strach i ból, który czasami jest gdzieś z tyłu głowy, ale jest… Lekarz nie był w stanie powiedzieć mi, co to może być. Diagnozy od guza mózgu po krwawienie. Czekało mnie wiele badań i wizyt w szpitalach. Zaliczyłam więc Wrocław oraz Łódź.

W pierwszym szpitalu był największy strach. Trzymali mnie tam tydzień, oglądał co rusz inny lekarz. Zrobili sobie z nas ciekawą medyczną zagadkę. Czułam się jak małpka w cyrku. Każdy mówił między sobą, co innego. Nie potrafili mi pomóc, ponieważ nie mogli wykonać rezonansu. Jeden lekarz mówił mi, że prawdopodobnie to gwiaździak. Rozumiecie to? prawdopodobnie. Skoro nie był pewien czy rzeczywiście tak jest to czy, aby na pewno powinien mnie tak wystraszyć?! Byłam załamana. Oczywiście same czarne myśli, scenariusze. Czekała mnie jednak jeszcze podróż do Łodzi.

Tam, na oddziale „Terapii płodu” spotkałam się ze wspaniałą obsługą medyczną. Lekarze i położne pełni empatii i zrozumienia. Wykonali usg, rezonans, który dał obraz krwawienia do mózgu. I dobrze, i nie dobrze. Co to dla nas oznacza? 1/4 mózgu mojego dziecka jest zniszczona. Nie pełni żadnych funkcji. Nie jest to wyrok, że dziecko będzie upośledzone, ale nikt nie może dać mi pewności, że nie będzie miało to wpływu na jego funkcjonowanie.

Co na to lekarze?

Lekarze twierdzą, że to dobrze, że stało się to w ciąży, ponieważ zastępcze komórki macierzyste mogą przejąć funkcje tych zniszczonych. Mózg człowieka jest niewiarygodnie mądrym „urządzeniem”. Mamy szanse na to, że Maksymilian będzie żyć normalnie.

Po krwawieniu pozostała torbiel o wielkości 6 cm. Jest ogromna, ale na nasze szczęście jest odgraniczona od reszty mózgu i na razie nic się z nią nie dzieje. Nie uciska i nie przeszkadza. Jesteśmy pełni nadziei, że wszystko będzie dobrze. Tym bardziej, że do tej pory Maksio rozwija się prawidłowo. Czekają nas w najbliższym czasie kontrolne rezonanse i obserwacja.

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji i potrzebujesz więcej informacji lub po prostu ludzkiej rozmowy pisz śmiało. Chętnie podzielę się wiedzą jaką posiadam już na ten temat i może będę potrafiła coś poradzić lub dowiem się więcej od ciebie. 

9 Comments on “Krwawienie do mózgu u płodu. Nasza historia.”

  1. Na szczęście nie mialam takiego problemu, ale gdyby tak było w tamtych czasach bylabym z góry skazana na klęskę. Teraz medycyna jest juz daleko posunieta. Życzę dobrych wyników.

Jeśli podobał ci się wpis będzie mi bardzo miło, jak podzielisz się swoją opinią.